S/Y "Kapitan Głowacki"

14-19 lipiec 2003

Rejs marcowy   Rejs 1-4 maj   Rejs 19-24 maj   Chorwacja 28 czerwiec-5  lipiec

 

No i stało się, 13 lipca 2003 roku, po 13 latach pływania, 8 latach na morzu, przepłynięciu 8599 Mm w czasie 2314 godzin w trakcie 19 rejsów znalazłem się w końcu na czymś konkretnym, tzn. na żaglowcu. Pierwsze spokojne chwile na jachcie cały czas mąciła świadomość, że trzeba będzie wejść gdzieś tam do góry i pracować na żaglu. Pierwsze wejście na marsa było oczywiście niezapomnianym przeżyciem. Na szczęście później w trakcie rejsu nie brakowało chętnych do biegania po rejach, tak więc wszelkie moje czarne wizje odeszły w niepamięć pozostawionego kilwateru. Pierwszym odwiedzonym portem było klasyczne już Sassnitz. Potem skierowaliśmy się na Bornholm ale wiatr z niekorzystnego kierunku zmusił nas do zmiany trasy i wpłynięcia do Kołobrzegu. Kolejnym portem była Ustka gdzie wzbudziliśmy spore zainteresowanie z uwagi na fakt, że staliśmy przy samym deptaku. Ach ten szpan, kiedy przechodzące wczasowiczki wzdychały na widok "fajnych gości" na "takim statku"! Bardzo przyjemne, bardzo... :-)  Ostatni etap rejsu wiódł do Gdyni na zlot żaglowców i start do regat Cutty Sark Tall Ship Race. Gdzieś na wysokości Helu płynęliśmy już sznurkiem, przed nami dwa żaglowce, za nami 3, dodatkowo kilka "drobnoustrojów" oraz oczywiście statki handlowe i deszcz połączony z mgłą - cudo! Po wpłynięciu do Gdyni i zacumowaniu przy burcie Zawiasa rozpierzchliśmy się po porcie i podziwialiśmy żaglowce. Tylu na raz nigdy nie widziałem i pewnie nie prędko znowu zobaczę. Wspólnie uznaliśmy, że najlepiej prezentował się przedstawiciel Meksyku - oryginalna muzyka, załoga i dość nietypowy klar na rejach. Koło południa ogromna ilość ludzi uniemożliwiała sprawne poruszanie się po porcie.

Tego dnia (19 lipca 2003, sobota) zostaliśmy wyokrętowani i rozjechaliśmy się do domów albo na dalsze części urlopu (np. do Łeby odpocząć po rejsie :-) ). Mam nadzieję, że będziemy mieli jeszcze kiedyś okazję wspólnie popływać. Pozdrawiam!

crop0010.jpg crop0013.jpg crop0016.jpg crop0018.jpg crop0022.jpg
crop0023.jpg crop0024.jpg crop0025.jpg crop0033.jpg crop0034.jpg
crop0042.jpg crop0046.jpg crop0047.jpg crop0048.jpg crop0050.jpg
crop0052.jpg crop0053.jpg crop0054.jpg crop0057.jpg crop0058.jpg
crop0060.jpg crop0061.jpg crop0069.jpg crop0072.jpg crop0090.jpg
crop0091.jpg F1030021.jpg glowacki.jpg glowacki1.jpg P7210030.jpg

 

Jacht S/Y "Kapitan Głowacki"
brygantyna, długość całkowita: 30,70 m, powierzchnia żagli: 337,5 m2.
   Trasa:   Trzebież - Świnoujście - Sassnitz - Kołobrzeg - Ustka - Gdynia

312 Mm, 77 godzin

 
   Kapitan:   k.j. Maciek Adamczak
Bosman:   Krzysztof Wanga
Mechanik:   Leszek Bufald
Kuk:   Kto pamięta imię i nazwisko?
I oficer:   j.st.m. Jacek Wierzbicki
II oficer:   j.st.m. Mirosław Kuźnik
  III oficer:   j.st.m. Dorota Ceranka
Załoga
(wachta nr):
  (I) Adam Cudny
  (I) Agnieszka Cudna
  (I) Bartosz Walter
  (I) Wiesław Kabaciński
  (II) Michał Janczak
  (II) Tomasz Lemann
  (II) Maciej Zwierzycki
  (II) Małgorzata Huk
  (II) Rafał Sambor
  (III) Paweł Jarnot
  (III) Małgorzata Puszel
  (III) Piotr Furmanowski
  (III) Andrzej Stec
  (IV) Wojciech Żur
  (IV) Adam Stelmaszuk
  (IV) Michał Mioduszewski
  (IV) Radosław Chek

   Wybaczcie, że nie podaję wszystkich stopni żeglarskich ale nie posiadam niestety takich informacji.

Strona główna