Gdynia - Świnoujście - Szczecin
16 - 19 październik
24 - 25 październik
Rejs marcowy Rejs 1-4 maj Rejs 19-24 maj Chorwacja 28 czerwiec-5 lipiec S/Y "Kapitan Glowacki" 14-19 lipiec
16 października w czwartek, nie robiąc sobie wiele z czających się wokół ołowianych chmur, pojawiliśmy się w Gdyni aby przeprowadzić Dar na zimę do Szczecina.
![]() |
![]() |
| Chłopcy
z MK Cafe nie podjęli naszego wyzwania i zostali w porcie.
|
Gdynia żegnała nas mało optymistyczną pogodą. |
![]() |
![]() |
| W
mojej głowie kłębiły się różne myśli. Tutaj (pamiętam dokładnie)
zastanawiałem się czy napić się kawy czy herbaty.
|
Kiedy
temperatura nie sprzyja, trzeba sobie jakoś radzić. W kupie cieplej. |
![]() |
![]() |
| Chłopcy
rozgrzewali się pradawną, radosną
zabawą żeglarską - "Kto kogo wrzuci do wody".
|
Tym razem remis. |
![]() |
![]() |
| "Krystian! Jesteś pewny, że mam płynąć na tą chmurę?" | Ola
wypatrywała chmur, sieci, kutrów, przystojnych brunetów z wąsem i
innych niebezpieczeństw powszechnie czających się na bezbronnych żeglarzy
(i żeglarki).
|
![]() |
![]() |
| Gdy wszyscy śpią, ktoś musi pracować ... | ...
aby doprowadzić nas w końcu na chwilę słońca.
|
![]() |
![]() |
| "Panowie foczkę, foczkę! Nie gienię! | Oprócz
wielu złożonych obowiązków nawigacyjnych, kapitan musi również dbać
o dobre samopoczucie załogi.
|
![]() |
![]() |
| Nasz
"Demon prędkości" rozpędził jacht do 7 węzłów.
|
Tradycyjne zdjęcie rejsowe. |
![]() |
![]() |
| "Kurde! Panowie, może by tak coś poluzować?" | Wschód
słońca przed Świnkowem, zostało nam 10 Mm.
|
![]() |
![]() |
| Ja rozumiem, że wybieranie wody z zęzy jest mało rozrywkowym zadaniem dla takiej laski ale żeby od razu pokazywać mi język? | No
i ktoś wykrakał - 6 Mm na E od wejścia do Świnoujścia dopadła nas
mgła. Wokół słychać silniki statków, widoczność fatalna (20 - 50
m), Arek wyjący przez róg mgłowy, zimno. Bardzo fajne jest żeglarstwo.
|
![]() |
![]() |
| Po
3 stresujących godzinach we mgle, koło południa w niedzielę wpływamy
nareszcie do Świnoujścia.
|
Pożegnalne zdjęcie dzielnej załogi. |
![]() |
![]() |
| Ciekawe czyja torba spadnie pierwsza. | Nigdy
nie przypuszczałem, że w pociągu może być tak wesoło.
|
| Po
68 godzinach płynięcia non-stop dotarliśmy szczęśliwie do portu.
Niekorzystne wiatry SW zmusiły nas do ciągłego halsowania i
zrezygnowania z portów Ustka i Kołobrzeg. Pogoda była dla nas wyjątkowo
łaskawa jak na październik - wiatr max 5 B, brak deszczu i słoneczna
niedziela. Nie udało nam się niestety dopłynąć do Szczecina, gdzie
jacht miał spędzić zimę, w związku z czym po kilku dniach, 24 października
znowu pojawiliśmy się na jachcie.
|
|
![]() |
![]() |
| Okrojona załoga przed kolejnym wyzwaniem. | Rejs
rozpoczęliśmy od odśnieżania jachtu.
|
![]() |
![]() |
| W
zasadzie, to można by ulepić bałwana tylko po co nam czwarty na
jachcie?
|
Na Zalewie nie byliśmy sami. |
![]() |
![]() |
| Jeśli
ktoś mi kiedyś powie, że nie da się postawić foka w 30 sek.
to jestem w stanie założyć się o butelkę coli.
|
Tylko w sumie po co się męczyć? |
![]() |
![]() |
| Tu
odezwała się we mnie dusza artystyczna.
|
Tu też odezwała się ona. |
| Po
8 godzinach, wieczorem, wpłynęliśmy do Mariny Gocław gdzie Dar spędzi
zimę. Było to również pożegnanie z morzem na zimowe pół roku. Teraz z niecierpliwością czekamy na pierwszy śnieg i wyjazd na narty. Relację z operacji wyciągania "Daru Natury" z wody znajdziesz tutaj. |
|
| Jacht S/Y "Dar Natury" POL 5318, Cetus. | ||
| Trasa: | Gdynia - Hel - Świnoujście |
271 Mm, 68 godzin |
| Kapitan: | j.st.m. Mirek Kuźnik | |
| I oficer: | st.j. Krystian Nawrat | |
| II oficer: | ż.j. Arek Olszewski | |
| Załoga: | ż.j. Ola Witeczek | |
| ż.j. Adam Woźniacki | ||